Wakacje, wczasy, apartamenty, noclegi i kwatery w Kotorze

Kotor


Perast

Data: 28 sierpnia 2010 autor: Admin
Perast

Perast

Czarnogóra nie wydaje się przesadnie dużym ani – w powszechnym mniemaniu – szalenie interesującym krajem. Jak jest w rzeczywistości, okazuje się na miejscu, kiedy czas zaplanowany na pobyt mija niespodziewanie, a wciąż tyle jeszcze pozostało do zobaczenia. Doskonale objawia się to na przykładzie Kotoru, istnej czarnogórskiej perły. I choć miasteczko to liczy sobie zaledwie 5 tysięcy mieszkańców i nieco ponad 330 kilometrów kwadratowych powierzchni, by obejrzeć je dokładnie, potrzeba co najmniej tygodnia, którym większość turystów – na sam Kotor – niestety nie dysponuje. Tym dziwniejsza wydawać się może zachęta, by w czasie przeznaczonym na zwiedzanie właśnie Kotoru, mimo wszystko ruszyć kilka kilometrów na północny zachód, do miejscowości Perast.

Miasteczko, a właściwie wioska, bowiem Perast liczy sobie tylko około 350 mieszkańców, położona jest u podnóża góry św. Eliasza. I kiedy Kotor wydać się może zawładniętą przez turystów metropolią, Perast jest jego całkowitym przeciwieństwem – mimo iż nie mniej malowniczy, choć pozbawiony aż tak słynnych zabytków, urzeka niespotykaną nawet w Kotorze atmosferą ciszy, spokoju i swego rodzaju więzi mieszkańców między sobą i z nie tak licznymi turystami. Warto jednakże wiedzieć, że mimo iż w Peraście mieszka tylko 350 osób, zróżnicowanie ich narodowości porównać można wyłącznie do Nowego Jorku. Dominują – oczywiście – Czarnogórcy, jednak niewiele mniej jest Serbów. W dalszej kolejności Chorwaci, Jugosłowianie, Bośniacy i – słownie: jeden – Macedończyk.

Nacieszywszy się rozlicznymi zabytkami, których większość datuje się na okres panowania weneckiego, warto wybrać się na dwie, położone w bezpośrednim sąsiedztwie Perastu, wyspy. Pierwsza z nich, Matki Boskiej na Skale, jest jednocześnie jedyną sztucznie utworzoną wyspą Morza Adriatyckiego. Na niej, jakżeby inaczej, znajduje się kościół. Druga z wysp, św. Jerzego, budzi intrygujące skojarzenia. Porośnięta cyprysami, nazywana bywa Wyspą Umarłych.

Mimo ogromnej chęci do współpracy, po trzęsieniu z 1979 roku, Perast nie został w pełni odbudowany, także tu i ówdzie zobaczyć można jeszcze ślady zniszczeń. Nie zmienia to jednak faktu, że Perast jest doskonałym miejscem, by na moment przerwać zwiedzanie Kotoru i odsapnąć od turystycznego zgiełku najsłynniejszego miasta regionu.


  • Kategorie



↑ Do góry